O4 stycznia odbyła się studniówka tegorocznych maturzystów. W pałacu w Rzęszkowie spotkali się uczniowie klasy IVa–TL wraz z wychowawcą – panią Justyną Narożną, klasy IVb–TOT i TOR z wychowawcą – panem Wojciechem Tyborskim, klasy IVc–TE wraz z wychowawcą panią Joanną Betscher, klasy IVd-TH z wychowawcą – panem Tomaszem Hopfingerem oraz klasy IVe–TI z wychowawcą panią Jolantą Gryko.

     Studniówka to najważniejszy bal w życiu młodego człowieka – kto nie powraca do niej wspomnieniami nawet po wielu  latach, kto, ze względu na jej symboliczny wymiar nie myśli o niej ze wzruszeniem? To właśnie przy tej okazji dokonuje się podsumowań, to właśnie w tym momencie trudno nie zdać sobie sprawy z tego, że za chwilę jeden z najważniejszych egzaminów w życiu, że trzeba będzie rozstać się z przyjaciółmi, dokonać ważnych wyborów
i rozpocząć dorosłe życie.

     Podobne refleksje towarzyszyły także uczniom Staszica. W rozpoczynającej bal części oficjalnej maturzyści dziękowali dyrekcji szkoły za zapewnienie bardzo dobrych warunków do nauki, za to, że w szkole panuje atmosfera wspólnoty,  za otwartość na uczniowskie inicjatywy a wreszcie – za częste pochwały, słowa wsparcia. Zwracając się do wychowawców i wszystkich pozostałych  nauczycieli, dziękowali za to, że to właśnie oni pomagają młodym ludziom rozwinąć skrzydła, że stawiają wymagania, mobilizują do pracy. Słowa wdzięczności padły oczywiście również pod adresem rodziców, na pomoc i wsparcie których zawsze można liczyć. Młodzież podziękowała rodzicom także za zorganizowanie wspaniałego balu studniówkowego.

     Ciepłe słowa do uczniów skierował pan dyrektor Dariusz Jan Betscher oraz przedstawiciel rodziców – pan Jarosław Warmke.

     Po części oficjalnej przyszedł czas na poloneza, do odtańczenia którego młodzież przygotowywała się od kilku tygodni. Potem toast i wiele, wiele godzin świetnej zabawy, przerwanej jedynie wręczaniem koniczynek. Rodzice organizujący bal nie zapomnieli o wspaniałym torcie dla maturzystów. Zresztą tej nocy nie brakowało niczego – ani dobrej muzyki, ani cudownego nastroju, ani radości.

Wszyscy obecni zgodnie twierdzili, że tegoroczna studniówka była doprawdy wyjątkowa.

Autor: Justyna Narożna